absurdalnie

Gdy w recenzjach/opiniach/wypowiedziach na temat mojej pisaniny pojawia się słowo „Cielęcin”, zwykle towarzyszy mu inne – „absurd”. „Absurd się wylewa”, „dla fanów absurdalnego humoru”, etc.
Moim skromnym zdaniem jedną z cech, którymi można charakteryzować ludzi, jest poczucie absurdu – analogiczne do poczucia humoru. Jedni spędzają większość życia w stanie permanentnego zadziwienia niedorzecznością świata, innym na głowę spaść może jodłujący pawian w trykocie Supermana, i niewzruszeni pójdą dalej. Nie wiem, jak jest z poczuciem absurdu u mnie – ale fakt faktem: świat nie przestaje mnie zadziwiać.
Wczoraj, gdy wróciłem z uczelni, pierwszym co zobaczyłem w mieszkaniu była rozhisteryzowana współlokatorka Kasia, pierwszym zaś co usłyszałem, pytanie – czy posiadam wiatrówkę? Chwilę wcześniej nawiedziła nas policja; ktoś strzelał z okien naszej kamienicy do pracujących naprzeciw na budowie robotników. Jeden został ranny.
Kiedy indziej, dla odmiany wychodząc na zajęcia, na klatce schodowej (trzecie piętro) natknąłem się na kota szamoczącego z gołębiem. Gołąb spieprzył, zawirował obłoczek pierza. Kot poleciał za nim. Trzy sekundy później wrócił ze zjeżoną sierścią: ścigały go trzy jamniki, które właśnie wyrwały się grubej właścicielce. Trzy cholerne, parówkowate jamniki, jeden przez drugiego, jak skłębione glisty, na to wszystko wpadła kobiecina, ja pierniczę, grupa Laokona w wersji Poznań Wilda. Może jestem nienormalny, ale obrazek ten wrył mi się gdzieś w tylną ścianę czaszki i do teraz wyświetla znienacka co jakiś czas.
Niewykluczone, że nieco uwrażliwiły mnie na absurd lata spędzone w Sulęcinie. Małe miasteczka są niedorzeczne z samej definicji; bardzo wiele scen i postaci opisanych w „Po spirali” i „Rock’n’rollu” zaistniało naprawdę i trafiło do książek w niemal niezmienionej postaci. Łażąc po okolicy natknąłem się któregoś razu – pośrodku polnej drogi – na równo wytyczony krąg z różnych klamotów, jakichś rur, rozpieprzonego dziecięcego wózka, ubrań, takich rzeczy. Wszędzie walało się masło w kostkach i jakieś wędliny. Pośrodku kręgu dumnie stał stary, osrany kibel.
W moim bloku mieszka schizofrenik, z jakichś powodów znany jako Długa Stopa. Co jakiś czas ma atak, i wówczas albo rzuca z okien różnymi przedmiotami, albo próbuje ustawiać w dwuszereg przechodniów na ulicy. Raz spotkałem go przed wejściem na klatkę, niósł naręcz ram okiennych i bardzo chciał mi je sprezentować.
Smoleń z „Po Spirali” istnieje naprawdę. Nie buduje samolotów, jest za to kolarzem-amatorem. Gdy parę late temu przez Sulęcin przejeżdżał Tour de Pologne, Smoleń dołączył do peletonu na rozpadającej się kozie i chyba nawet pokazali go w TV.
W ogólniaku zdarzyło się raz, że kompletnie nawaleni z jakiegoś powodu wchodziliśmy chyłkiem do szkoły, aby spotkać w drzwiach równie nawalonego wychowawcę. Rozeszliśmy się w porozumieniu i poczuciu duchowej jedności. Innym razem napruty jak messerchmitt nauczyciel tłumaczył dziewczynom, że znowu zjadł czekoladki z rumem i uczniowie będą mówić, że czuć od niego alkohol.
I tak dalej i tak dalej, mógłbym jeszcze długo.
Kumpel twierdzi, że cechująca mnie percepcja świata jako luźnego zbioru anegdotek to wyjątkowa głupota. Nie moja wina. Dawno temu doszedłem do wniosku, że moje tzw. życie to taki Truman Show, którego reżyserem jest Marek Koterski. Utwierdzają w tym sytuacje w rodzaju „dziewczyna, która zerwała ze mną trzy godziny wcześniej, z autentyczną troską poleca w rozmowie przez gg modlitwę, bo to uspokaja”. Jasna cholera, zło, mrok i postkolonializm. Śmiech przez łzy. Jeśli życie naprawdę jest narracją, wolę nie wiedzieć, kto i komu mnie opowiada.
Zapewne to wszystko pikuś, wzruszenie ramion i przelicytuje mnie każdy chętny. I tak będę tkwił z paszczą rozdziawioną w zdumieniu światem. Nie wydaje mi się, że mógłbym inaczej.

Reklamy

About rogosza


11 responses to “absurdalnie

  • Krasnola

    Ale czasem też ten absurd tworzysz! Wyobraź sobie moje zdumienie, gdy zadzwoniłeś wraz z bratem do mnie o drugiej w nocy, gdy szłam z ludźmi ulicami Katowic, wracając z hamburgerowni… Jesteś chyba podatny na takie sytuacje.

    Albo po prostu umiesz patrzeć.

  • Kuba

    To jeden z najlepszych wpisów na blogu, jaki kiedykolwiek czytałem. A postać Smolenia z „Po spirali” jest dla mnie fenomenem i często wizualizuję sobie scenę, w której Smoleń stoi obok ogromnego ustrojstwa, a policjant drapie się przy tym po głowie, bo skąd ma niby wiedzieć, jaki mandat ma dać Smoleniowi. Brawo, Peter – dla takich postaci warto czytać książki.

  • rogosza

    Krasna, to akurat nic niezwykłego. Tak już mam, że czasem się robię towarzyski. Zapytaj Pako, ma na ten temat sporo do powiedzenia.

    Kuba, dzięki, ale rzecz jasna przesadzasz. A realny Smoleń to przepozytywna persona. W książce nie udało mi się uchwycić choćby 10% tej pozytywności.

  • Pako

    Ano, trochę alkoholu i późna godzina na zegarze sprawiają, że współczynnik towarzyskości Rogoszy podskakuje do obszarów krytycznych. osobiście żyję nadzieją, że telefon o pierwszej, drugiej czy czwartej rano stopuje ten wzrost i rogosza nie zacznie robić głupich rzeczy z latarnią uliczną… jak to robił jeden brytol. To ostatnie tak a’propo absurdu 😉

  • rogosza

    Jarek kocham cię.

  • Ziuta

    e tam miłość. Rogosza ma po 23 jakąś super-hiper taryfę. Dopłaca mu do konta za każdą minute rozmowy.
    A absurd świata potrafi boleć. Bardzo

  • artemis

    szczegolnie kiedy sasiad celuje w ciebie z wiatrowki

  • artemis

    to wtedy boli fizycznie

    tak inaczej to przez caly czas

  • Sal

    Z moich obserwacji wynika, że rzeczy absurdalne są bardzo prawdopodobne. Ilekroć myślę, że coś jest niemożliwe trafiam na to w naturze 🙂 Właściwie, jak się zastanowić, to lubie takie małe odkrycia. Czasem zmieniają podejście do życia 😉

  • Dabliu

    Piotrze, jak już zostaniesz tatusiem, dopiero się przekonasz, czym może być absurd 😉

  • rogosza

    na Jaha, nie strasz, Dabliu. Mam zamiar wytrwać jeszcze trochę w bezdzietności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: