osiem siedem

OSIEM SIEDEM
W kłębach waniliowego dymu rozmywały się kontury i znaczenia. Siedzieli we troje wokół sziszy wysokiej jak dwulatek: Sonia, Martynka/Marcinek, Michał. Ustnik krążył zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Grała muzyka z komputera.
Michał wypuścił nosem waniliowy obłoczek, popił piwem. Podszedł do okna.
– Z czapki – powiedział. – Ależ to było z czapki.
Za oknem Poznań ciągnął się gdzieś w jasną cholerę, najeżony budowlanymi żurawiami, przykryty smolistym niebem. Właśnie tędy, w noc taką jak ta, wyszedł Piotrek – gdy pomylił górę z dołem i gwiazdy z chodnikiem.
– Byłeś przy tym – Martynka/Marcinek złapał/–a go za rękę.
– Byłem. Leżałem na kanapie i czytałem jakiś szajs. A on nagle wstał no i wiecie.
Przez chwilę milczeli. Michał stukał w szyjkę butelki.
– Wszystko mu się pojebało.
Sonia w zamyśleniu przejechała palcem po bliźnie na nadgarstku. Martynka/Marcinek wzdrygnął/–ęła się, widząc ten gest. Mocniej wtulił/-a się w ramię Michała.
– Powiedział coś?
– Tak. Że przewędruje płaskowyż i cośtam znajdzie. Albo kogośtam. Nie zrozumiałem dokładnie.
Na to Artur Rojek w głośnikach zaśpiewał:
– I nawet kiedy będę sam nie zmienię się to nie mój świat.
Milczeli.
Chwilę potem głośniki wypluły rap Joki:
– Czym dla ciebie jest świat białe babie lato unoszone przez twój oddech.
Nadal nikt się nie odzywał. Wypalił się węgielek w sziszy i skończyło piwo.
Wreszcie spuentował Krzysztof Ostrowski:
– Mamo mój komputer jest zepsuty.
Głośniki umilkły, zapachniało spalenizną; naraz zrobiło się bardzo zimno. Spod podłogi wypłynął jasny, nieokreślony kształt.Nie zdążyli się zdziwić. Martynka/Marcinek wpił/–a się w Michała paznokciami: zjawisko przybrało formę człowieka, niezbyt wysokiego i nijakiego tak doskonale, że skupiony wzrok przebijał go na wylot.
– Zeitgeist – powiedział Michał. – Dzień dobry.
Nazwany po imieniu skłonił się wytwornie. Odwrócił się, pokazał dupę; nadal bez słowa, z godnością wniknął w sufit.

Reklamy

About rogosza


One response to “osiem siedem

  • Sal

    To fragment większej całości czy coś autonomicznego? Od czasu „Jajka” zaczynasz coraz bardziej iść w stronę postmodernizmu, jak widzę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: