pokajanka

Jestem najgorszym z blogerów, wiem o tym. To, co tu się dzieje, zakrawa na kpinę z idei bloga jako internetowego dziennika, ale chyba nic na to nie poradzę. Życie a) toczy się tak niskoenergetycznie i bez sensu, że nie ma o czym pisać, albo b) nagle dostaje konkretnego kopa, dzieje się milion rzeczy naraz i z kolei nie ma kiedy przysiąść. W tej chwili niepodzielnie panuje opcja druga, trwa rollercoaster, czuję się jak przysłowiowy kot na Saharze – nijak tej kuwety nie ogarniam. Zresztą, nie ma sensu myśleć, z myślenia nic dobrego jeszcze nie wynikło. Generalnie jest dobrze, lepiej niż dobrze, chwilo trwaj etc.
Dzieje się więc sporo, nawałnica bodźców, doba nagle się skróciła, a sesja egzaminacyjna na uczelni pobrzmiewa gdzieś tam w tle. Przyjaciel psychotronik polecił mi programy komputerowe do neuroprogramowania – polecam i ja, niesamowita sprawa. A na koncercie Armii tradycyjnie już spotkałem fantastów poznańskich. Sam koncert bardzo fajny, na sali masa geriavitów – emerytowanych punczurów, uroczy widok. Literatura OK, wciąż grzebię w „Klemensie”, myślałem że pójdzie to znacznie sprawniej, materia stawia opór, plus takie rzeczy wymagają regularności, a z tą ostatnio różnie bywa. Chaotyczne to jak szlag, kajam się, obiecuję rozwinąć wkrótce co ciekawsze wątki. Do następnego.

Reklamy

About rogosza


3 responses to “pokajanka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: